Podszedłem do Ew .
Siedziała na skraju piaskownicy
i budowałam babki z piasku . Uwielbiam
na nią patrzeć .
- Hej - powiedziała
- Hej , skąd wiedziałaś , że to ja ? - zapytałem .
- Słyszałam jak idziesz , przez 10 lat wiem jak chodzisz - uśmiechnęła
się . Nagle z budynku w którym mieszkała Eweline wyszła jej matka ,
podbiegła do nas , wzięła Ew . za nadgarstki i odwróciła się do mnie .
- Wszyscy wyjeżdżamy nie kontaktuj się z Ew . Szybko nie
wróci - oboje byliśmy bardzo zdziwieni .
Jej matka wsadziła ją do auta i pojechali .
I tyle ją widziałem .
Jej matka zawsze była bez uczuciowa .